Google
 

20 sierpnia 2007

Kto potrzebuje "Wielkich Kieszeni"?

Wrost rynku reklamy online idzie w parze wraz z rozwojem technologicznym internetu, zwiększaniem przepustowości łączy, multimedialnym zaawansowaniem komputerów, które to wprawia w ruch machinę marketingową i zwraca ją na obszary dotychczas nieuczęszczane. Bo czymże są niegdysiejsze bannery czy boksy reklamowe umieszczane na łamach popularnych portali, lub też strony statyczne umieszczane w internecie w celu zapoznania z ofertą firm, stanowiące najczęsciej bardziej rozbudowane wizytówki. W większości przypadków, formy tej reklamy giną w tłumie (choć nie zawsze).

Postępująca technologia to większe możliwości. Większe możliwości to większe koszty konieczne do osiągnięcia pozytywnych rezultatów. A więc - sprzężenie możliwości wraz z odpowiednio wysokimi nakładami finansowumi, jest w stanie przynieść dziś olbrzymią stopę zwrotu z tejże inwestycji, płynąc na fali wznoszącej. Oczywistym jest założenie, że pieniądze te zostaną skierowane w odpowiednią stronę - nie sztuka przecież wyrzucić pieniądze w błoto.


I tak oto, niejako wirusowo, zarażając internautów, strony poniższe przyciągają uwagę jakością wykonania, pomysłowością i tak zwanym biglem. Multimedialnym i interaktywnym biglem:

www.greatpockets.com ***
travelersinsynch.com
www.lifeswitch.org

(i pewna wyszukiwarka, zgadnijcie czyjej produkcji ;))
www.msdewey.com



Za kilka lat, strony te nie zrobią na nikim większego wrażenia, także utoną w morzu podobnych stron. Ale wtedy będziemy doceniali prawdopodobnie inne formy reklamy, których jeszcze nie znamy w tej chwili. Narazie strony te są na tyle atrakcyjne, że z samego faktu rozchodzą się po internecie z szybkością błyskawicy. GreatPockets.com zgromadziło dotychczas dużo ponad 2000 linków prowadzących do niej z innych stron. Liczba przekazanych informacji, pocztą pantoflową, komunikatorami typu gadu-gadu, icq, aim - nie sposób zliczyć.

Tak, że zakończyć można tylko banalnym stwierdzeniem "tylko pomysł się liczy" (alternatywnie: "Wyróżnij się lub zgiń". Proste? Więc do dzieła! :)

Brak komentarzy: