Google
 

16 sierpnia 2007

Reklama i reklamodawca

Reklama to proces twórczy na który wpływ ma wiele czynników ale dwoma naważniejszymi są zleceniodawca oraz zleceniobiorca - wiadomo. Jedna i druga strona posiada swoje wizje i potencjał, który w procesie powstawania reklamy należy pogodzić. Czasami reklamodawca zdaje się całkowicie na agencję reklamową, w której zamierza zlecić kampanię, czasami próbuje przemycać swoje wizje - i tu się pojawia problem, bo częstokroć wiedza potoczna i intuicyjna, może być zawodna a odbiorcy przekazu reklamowego niekoniecznie muszą zareagować tak, jak by się zleceniodawcy wydawać mogło.

Sytuacja finansowa, i budżety przeznaczane na reklamę i marketing nie zawsze pozwalają na całkowitą dowolność i popuszczenie wodzy fantazji. Oczywiście, że zdecydowanie lepiej jest zlecić przygotowanie kompleksowej usługi profesjonalistom, którzy podejdą fachowo do zadania, przygotują różne warianty budżetowe, w ramach których zleceniodawca będzie mógł wybierać, niż poszukiwać oszczędności na własną rękę (chyba, że ma się w temacie naprawdę dobre rozeznanie) ale zwykle nie działamy w takich warunkach, jakie by się wymarzyły i pojawia się konieczność poszukiwania kompromisów.

A co może wyniknąć z "fachowego" podejścia, "rozeznanego" klienta, możemy zobaczyć w skeczu Manna i Materny ("Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu"). I jakby ten skecz nie wydawać się zabawnie przerysowany, to w mniej lub bardziej zbliżonej formie, tego typu sytuacje się zdarzają naprawdę. Wymagania klientów bywają naprawdę komiczne ale jak to się mówi "Nasz klient, nasz Pan" :)


Brak komentarzy: